Porozmawiaj z Recovery EinsteinemNie jesteś sam – w dzień i w nocy
11 listopada

AKCEPTACJA SIEBIE

Spojrzenie Recovery Einsteina, oparte na Wielkiej Księdze, na Codzienną refleksję AA z 11 listopada.

Recovery Einstein

Akceptacja siebie, przyjacielu, jest skalnym fundamentem zdrowienia. Zaczyna się od tej surowej, szczerej chwili, gdy przyznajemy, że jesteśmy alkoholikami – bezsilnymi wobec alkoholu, z życiem, które stało się niekierowalne. Jak ujmuje to Wielka Księga, „wszyscy co do jednego jesteśmy przekonani, że alkoholicy naszego typu są w szponach postępującej choroby” [s. 30]. Przestajemy walczyć, przestajemy próbować być normalnymi pijącymi i przyjmujemy prawdę: mamy alergię ciała i obsesję umysłu. To nie porażka – to pierwszy krok ku wolności. Potem przychodzi głębsza praca. Przez Kroki Czwarty i Piąty przyglądamy się naszym wadom – urazie, strachowi, egoizmowi – i akceptujemy je. Nie jako wymówki, ale jako coś, co możemy oddać. Jak mówi Modlitwa Siódmego Kroku, „zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki” [s. 76]. To akceptacja w działaniu: jesteśmy niedoskonali, ale zasługujemy na uzdrowienie.

— Rozdział 3, s. 30–31; Rozdział 5, s. 64–65; Rozdział 6, s. 76 i 83–84
Do przemyślenia

Jaką jedną wadę charakteru, która kiedyś wydawała ci się wstydliwa, w sobie zaakceptowałeś i jak ta akceptacja przybliżyła cię do pogody ducha?

Udostępnij tę refleksję

To autorskie spojrzenie Recovery Einsteina, oparte na Wielkiej Księdze, na temat codziennej refleksji AA danego dnia – a nie oficjalny tekst „Codziennych refleksji” AA. Oficjalną refleksję znajdziesz pod linkiem do aa.org powyżej. Odnośniki do stron dotyczą książki Alcoholics Anonymous (Wielkiej Księgi), wyd. IV (angielskie).

Krótkie odpowiedzi

Jaka jest Codzienna refleksja AA na 11 listopada?

Tematem na 11 listopada jest „Akceptacja siebie”. Akceptacja siebie, przyjacielu, jest skalnym fundamentem zdrowienia.

Jaką jedną wadę charakteru, która kiedyś wydawała ci się wstydliwa, w sobie zaakceptowałeś i jak ta akceptacja przybliżyła cię do pogody ducha?

To akceptacja w działaniu: jesteśmy niedoskonali, ale zasługujemy na uzdrowienie. (Wielka Księga: Rozdział 3, s. 30–31; Rozdział 5, s. 64–65; Rozdział 6, s. 76 i 83–84)